Polski Hazard

Kazimierz nad Wisłą od lat jest miejscem przyjazdu tysięcy turystów. Miasto jak i okolica słynie z przepięknych widoków a klimat jaki tam panuje kojąco wpływa na nasze nerwy i samopoczucie. Dodatkowo Kazimierz stał się nieformalną stolicą letniej kultury, bowiem odbywają się tam dziesiątki plenerów, wystaw i wernisaży, przyciągających wielu wielbicieli wyższych doznań duchowych. Jednakże sama renoma i klimat nie wystarczą, aby skutecznie walczyć o turystę. Miasto zaczęło od jakiegoś czasu przegrywać w walce z innymi.


Skutkiem tego był spadek liczby przyjezdnych, co oznaczało pustki w kasie miejskiej i brak zajęcia dla mieszkańców. Kiedy lokalni działacze zaczęli się już godzić z taką przyszłością, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pojawił się krajowy inwestor, chcący postawić w mieście wielki kompleks hazardowo- hotelowy. Jednym słowem, za pięć lat Kazimierz nad Wisłą miał się stać polskim Las Vegas. Jeśliby się to udało zrealizować, to z samych podatków kasyna i hotelu, miasto miałoby wpływy roczne w wysokości ponad dziesięciu milionów złotych. Oznaczałoby to wzrost dochodów o ponad połowę w porównaniu ze stanem dzisiejszym. Oprócz tego spodziewać można byłoby się przyjazdu kolejnych turystów, których liczbę szacuje się na ponad milion. Dla Kazimierza byłby to prawdziwy skok cywilizacyjny i ogromna szansa na rozwój. Plany przewidują wybudowanie powstanie kasyna na ponad pięć tysięcy miejsc oraz zespołu pawilonów, gdzie można byłoby się oddawać pozostałym rozrywkom karcianym i hazardowym. Obok miałby powstać hotel czterogwiazdkowy na ponad dwieście miejsc, wraz z towarzyszącym mu hotelem pięciogwiazdkowym na sto miejsc. Kompleks miałby być otoczony zespołem parków, które zajmowałyby ponad sto hektarów.

Wydaje się, że pozostaje tylko dziękować za tak szczęśliwe zrządzenie losu i szansę dla lokalnej społeczności. Jednakże nie obyło się i tym razem bez kłopotów. Teren o którym mowa zajmowany jest przez Park Krajobrazowy i wszelka ingerencja w przyrodę nie wchodzi w rachubę. Władze chcą sprzedaż inną działkę, równie atrakcyjną, ale nie wiadomo czy się na to zgodzi inwestor. Poza tym władzom miejskim nie do końca podoba się zamiar uczynienia z tego nobliwego miasta świątyni hazardu. Ciekawe czy zwycięży rozsądek i potrzeby miasta, czy też źle rozumiany konserwatyzm i brak otwarcia na świat?

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 7.0/10 (11 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (wybrano z 0 głosów)