Seniorzy uprawiają hazard

Podobno drugie życie zaczyna się po czterdziestce. Ci, którzy mają to już za sobą, twierdzą, że najlepsze lata przeżywa się po sześćdziesiątce, a inni jeszcze mówią, że najtrudniejsze jest pierwsze sto lat. Widać wyraźnie przez to, że tak naprawdę nie ważne jest ile mamy lat, ale na ile się czujemy. Ciężko zapracowana emerytura wielu ludziom kojarzy się Polsce bezczynnym siedzeniem w domu albo spędzaniem wolnego czasu na letniej działce, położonej w środku ruchliwego miasta.


Druga opcja to tak zwane babcine lata, czyli bawienie wnuków, podczas gdy ich rodzice udają się do pracy. Ale wcale tak być nie musi i lata kiedy nie musimy już chodzić do pracy, nie muszą oznaczać wyłączenia z aktywnego życia. W Stanach Zjednoczonych dla przykładu ulubioną formą spędzania czasu emerytów jest oddawanie się upragnionemu hazardowi. Jest to wymarzony czas, aby udać się w końcu do Las Vegas i zagrać w którymś z tamtejszych kasyn. Co ważne, nie powoduje tym żądza wygrania i wzbogacenia się, tylko sama przyjemność hazardu i beztroski. Na jaką wcześniej nie mogli sobie ci ludzie pozwolić. Dla mniej zamożnych, albo dla tych którzy nie mogą sobie pozwolić na taką wycieczkę, pozostają liczne kluby seniora. Spotykają się w nich ludzie w podeszłym wieku, co i w Polsce nie jest niczym nadzwyczajnym. Tylko, ze takie wspólnie spędzone chwile nie mijają na robieniu serwetek na drutach czy śpiewaniu starych pieśni. Ulubionym punktem programu każdego dnia jest wspólna gra w bingo. Tamtejsi seniorzy wprost uwielbiają tą rozrywkę. Są nawet specjalne kanały telewizyjne, w których można zagrać na wizji. Gdyby nawet pominąć kwestię wysokości emerytury w Polsce i s Stanach Zjednoczonych, to różnice pomiędzy tymi krajami i ludźmi mieszkającymi w nich są kolosalne.

W Polsce wprost niewyobrażalnym wydaje się obrazek emeryta, idącego do kasyna żeby rozegrać partyjkę pokera. Taka osoba zapewne zostałaby wyklęta najpierw przez rodzinę, a później przez sąsiadów. Uznano by go za nałogowego hazardzistę. Z kolei amerykańscy seniorzy wyśmieliby kogoś z takim podejściem do hazardu, bowiem w ich kraju, pomimo panującej mody na tego typu rozrywkę, odnotowuje się względnie niski poziom osób uzależnionych od niej. Być może powinniśmy zmienić podejście w tym temacie z nad wyraz konserwatywnego i restrykcyjnego, do troszkę bardziej zliberalizowanego i otwartego. Odrobina więcej tolerancji pokazałaby, że jesteśmy społeczeństwem otwartym, co niejednokrotnie mogliśmy pokazać w trakcie naszej historii.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 6.5/10 (15 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (wybrano z 0 głosów)