Zainteresowanie – jak najbardziej

Rynki walutowe, od dawien dawna stały się dla mnie nieodzowną  częścią dnia. Starałam się być zawsze na bieżąco ze wszystkim i notować skrzętnie swoje wnioski. Po co to wszystko? Postanowiłam „zaprzyjaźnić” się z giełdą walutową  jaką jest forex. Wiem, że inwestowanie na niej, nie jest czymś prostym i naprawdę trzeba posiadać dużą wiedzę, albo być przynajmniej w czepku urodzonym. Póki co, jedno z drugim się wyklucza w moim przypadku i jakoś trudno jest mi dojrzeć tak zwane światełko w tunelu. Dlatego postanowiłam, że tylko i wyłącznie ograniczę się śledzenia informacji w tym temacie, a sama nie będę poświęcała na ten cel odłożonych pieniędzy. Długo na nie pracowałam i nie zawsze było lekko, dlatego giełdzie walutowej mówię tak, ale tylko i wyłącznie w wydaniu elektronicznego artykułu, czy też tego napisanego na papierze w prasie. Tę formę mogę uznać jak najbardziej za bezpieczną, gdyż spekulacje na których opiera się giełda, i minimum tysiąc, który trzeba w nią zainwestować nie wywołują u mnie chęci wejścia do gry.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0.0/10 (0 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (wybrano z 0 głosów)